Thursday, July 29, 2010

Two Firsts

The first first...Tavish got his first Matchbox cars! I remember my brother Paul had about a zillion of these things when we were kids and now I realize why...they are cheap and we were poor. But Tavish loves his and guess which one is his favorite???

Pierwszy pierwszy ... Tavish otrzymał swoje pierwsze samochody Matchbox! Pamiętam, że mój brat Paweł o Zillion z tych rzeczy, kiedy byliśmy dziećmi, a teraz zdaję sobie sprawę, dlaczego ... są tanie i byliśmy biedni. Ale Tavish kocha i odgadnąć, który z nich jest jego ulubionym??


Of course...he is my boy!
Now the second first is the more amazing one...I actually sewed this little car caddy to put them in! My mom will attest that I have a very lukewarm affinity for sewing. She forced me to do it as a kid and it never ended well. While my sisters would win blue ribbons at the county fair for their sewing projects, I would get a white ribbon (you know, like one of those ribbons kids get just for "participating"). But I thought this was so cute I just had to bust out the sewing machine, dust it off and stay up late watching Jerseylicious (all I can say is wow) to finish it in time so Tavish could take his cars to church the next day.



Oczywiście ... on jest mój chłopak!
Teraz drugi pierwszy jest bardziej zdumiewające jeden ... I faktycznie naszyta ten mały samochód Caddy w je! Moja mama potwierdza, że mam bardzo letniej powinowactwo do szycia. Zmusiła mnie do tego jako dziecko i nigdy nie zakończył się dobrze. , Podczas gdy siostry będą zdobywać niebieskie wstążki w County Fair dla swoich projektów do szycia, chciałbym uzyskać białą wstążką (wiesz, jak jeden z tych taśm się tylko dla dzieci "udział"). Ale myślałem, że to było takie słodkie miałem tylko popiersie obecnie maszyna do szycia, kurz ją i bądź na koniec oglądania Jerseylicious (wszystko co mogę powiedzieć to wow), aby zakończyć ją w czasie, więc Tavish może zająć jego samochody do kościoła na następny dzień .

Wednesday, July 28, 2010

Gravelly Point Park

This evening we picked up some dinner, scooped up Rafal from work and headed over to Gravelly Point Park to eat outside and watch some airplanes land. This is Rafal's favorite park and it is located right at the northern end of the runway for Reagan National Airport on the Potomac River. He loves it because the planes literally are right over your head, we loved it tonight because of the breezes those planes made on this very hot, very humid day...

Dziś wieczorem wybraliśmy się kilka obiad, zdobywca aż Rafał z pracy i udał się do Gravelly Point Park jeść na zewnątrz i obserwować ziemię samolotów. Jest to ulubiony park Rafała i znajduje się na północnym końcu pasa startowego, Reagan National Airport na rzece Potomac. Kocha, bo samoloty są dosłownie tuż nad głową, kochaliśmy go dziś ze względu na te samoloty bryza się na tym bardzo gorące, bardzo wilgotny dzień ...


Coming in for a landing...
Jadąc do lądowania ...



"Oh WOW!"
"O WOW!"



Duck, Rafal, duck!
Chowaj sie, Rafał, chowaj!

Sunday, July 18, 2010

Master of Efficiency



Why waste time using a spoon or even your fingers? Tavish has found a much more efficient way to eat Cheerios....

Po co marnować czas za pomocą łyżki, a nawet palce? Tavish znalazł dużo bardziej wydajny sposób, aby jeść Cheerios ....

Friday, July 16, 2010

It's Magic



Thank you Baby Einstein for your magical movies that turn my whiny, clingy boy into one that laughs and claps at your silly little puppets that race wooden cars and reproduce Van Gogh paintings with a magic paintbrush. And thank you to Tavish's BFFs Brett and Shelby and his Uncle Mike Kim for providing mom and dad with 30 minutes of sanity with one push of a button.

Dziękuję za Baby Einstein magicznych filmów, które z kolei my whiny, przylegający do chłopca, który śmieje się i klaszcze w swoje głupie trochę, że drewniane marionetki wyścigu samochodów i odtwarzanie obrazów Van Gogha z ogromnym pędzlem. I dziękuję bffs Tavish's Shelby i Brett i jego wujek Mike Kim udzielania mama i tata po 30 minutach rozsądku z jednym naciśnięciem przycisku.

Wednesday, July 14, 2010

Goodbye old man...


Old man hair, that is. It was time to get rid of it...Tavish's hair was a little too long in the back with a little combover on top, but not anymore! He got his first haircut today, sitting on mom's lap, watching some Elmo he held nice and still while the hair fell...he's a big boy now!

włosy starca, że jest. Nadszedł czas, aby się go pozbyć ... włosy Tavish był zbyt długi, z tyłu trochę combover na górze, ale już nie! Tavish dostał swój pierwszy fryzura dziś, siedząc na kolanach mamy, oglądając niektóre Elmo pełnił i nadal miło, gdy włosy spadały ... on teraz dużym chłopcem!

Saturday, July 10, 2010

Surprise!


We had two surprise visitors for the Fourth of July this year. My sister Sarah had an unexpected opening in her schedule so she and baby Macy came to visit the East Coast family. The two big monkeys, Isabella and Sophia, were spending the week with their dad so they couldn't come hang out with us =(
As you can see Macy loved Rafal!

Mieliśmy dwa niespodzianka dla zwiedzających czwartego lipca tego roku. Moja siostra Sarah miała nieoczekiwane otwarcie w jej harmonogram więc ona i dziecko Macy odwiedził rodziny East Coast. Dwa duże małpy, Isabella i Sophia, spędza tydzień z tatą, więc nie mógł przyjść spędzać czas z nas = (
Jak widać Macy dodał Rafał!



It was fun to see the babies, who are not really babies anymore, interact with each other. Tavish was really sweet and gentle with Macy and would lean in with his head to give her a hug and would often pat her little curl on top of her head. Here is a picture of some cousin love...note they both have the same "mute button" which neither one can do without!

To było zabawne, aby zobaczyć dzieci, które nie są już tak naprawdę dzieci, współdziałają ze sobą. Tavish naprawdę słodki i delikatny z Macy i to z chudego w głowę dać jej przytulić i często pat jej mały curl na czubku głowy. O to obraz trochę miłości kuzyn ... Uwaga obaj mają ten sam "wyciszenia", które nie można zrobić bez!

Friday, July 2, 2010

Games We Play


Really these are games Tavish plays, mom's role is purely supportive (literally). Oddly enough both games are played largely in the bathroom.

First is called "Hands" but in Tavishese it sounds like "Huns". It involves Tavish saying "huns" with increasing intensity until he is either held up to a sink (by mom), or he climbs up on the toilet in the bathroom to reach the sink, and someone (mom) turns on the water so he can wash his hands. This is repeated about a million times a day.

The second game is called "On". In this game mom holds Tavish up to the light switch so that he can turn it on (hence the name of the game) and off repeatedly while mom says "on/off". This game can be played in every room of the house, but the bathroom is the preferred place because there is also a switch for the fan which can be turned on and off as well.

There is a third game called "Playing IN the Toilet", but this game is not endorsed by mom.


Pierwsza nosi nazwę "Hands", ale w Tavishese to brzmi jak "Hunów". Polega ona na Tavish powiedzenie "Hunów", coraz bardziej intensywnie, aż się odbywały do zlewu (z mama), lub wspina się na WC w łazience dotrzeć do zlewu, a ktoś (mama) zamienia na wodzie więc może umyć ręce. Ten powtarza się milion razy dziennie.

Druga gra nazywa się "On". W tym mama gra posiada Tavish do włącznik światła, aby mógł go włączyć (stąd nazwa gry) i od razy, podczas gdy mama mówi "on / off". Tę grę można grać w każdym pokoju domu, ale łazienka jest preferowanym miejscem, ponieważ istnieje również przełącznik wentylatora, które mogą być włączane i wyłączane oraz.

Jest jeszcze trzecia gra o nazwie "gra w" toaleta, ale ta gra nie jest zatwierdzony przez mamę.